Image Not Found

PORTAL POPULARNONAUKOWY
UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO
IM. KAROLA MARCINKOWSKIEGO W POZNANIU

Image Not Found

Image

Dezinformacja medyczna w Polsce: od teorii spiskowych do codziennych porad zdrowotnych

Dezinformacja medyczna przestała być zjawiskiem funkcjonującym na marginesie debaty publicznej. Jak pokazuje raport „Dezinformacja medyczna” przygotowany przez Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu we współpracy z Mediaboard Polska, fałszywe narracje zdrowotne na trwałe wpisały się w krajobraz medialny i społeczny Polski. Funkcjonują dziś na styku mediów, platform społecznościowych, polityki, prawa, marketingu oraz codziennych wyborów zdrowotnych obywateli, wpływając na poziom zaufania do nauki, instytucji publicznych i medycyny opartej na dowodach naukowych.

Skala zjawiska pokazuje, że nie mamy już do czynienia z pojedynczymi fake newsami. W okresie od 1 stycznia 2025 r. do połowy maja 2026 r. odnotowano ponad 32 tysiące publikacji w mediach tradycyjnych oraz blisko 350 tysięcy wpisów w mediach społecznościowych dotyczących zdrowia, szczepień, medycyny alternatywnej, profilaktyki czy sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia. Łącznie wygenerowały one miliardy kontaktów z odbiorcami. Co istotne, dane te obejmują zarówno treści dezinformacyjne, jak i materiały eksperckie, informacyjne oraz fact-checkingowe, co pokazuje, że problem dezinformacji medycznej stał się jednym z centralnych tematów współczesnej debaty publicznej.

Najważniejszym wnioskiem raportu jest zmiana charakteru dezinformacji. Jeszcze kilka lat temu dominowały spektakularne teorie spiskowe związane z pandemią COVID-19, szczepieniami czy działalnością globalnych elit. Dziś dezinformacja coraz rzadziej przybiera formę otwartego negowania nauki. Zamiast tego przeniosła się do sfery codziennych wyborów zdrowotnych i stylu życia.

Coraz częściej rozpoczyna się od pozornie niewinnych porad zachęcających do „wzmacniania odporności”, „sprawdzania pasożytów”, „usuwania przyczyn choroby” czy poszukiwania informacji, których rzekomo „lekarze nie chcą ujawniać”. Nie brzmi to jak frontalny atak na medycynę akademicką. Wręcz przeciwnie – przekaz jest formułowany jako troska o zdrowie, samodzielność i odzyskanie kontroli nad własnym organizmem. Właśnie dlatego bywa znacznie trudniejszy do rozpoznania niż klasyczne teorie spiskowe.

Mechanizm ten opiera się na mieszaniu prawdziwych informacji z zakresu biologii, dietetyki czy fizjologii z nieuprawnionymi wnioskami zdrowotnymi. Odbiorcy przekonuje się, że odpowiednia dieta, głodówka, suplementacja lub „detoksykacja” organizmu mogą zastąpić leczenie oparte na dowodach naukowych. W efekcie powstaje fałszywa alternatywa, zgodnie z którą medycyna konwencjonalna jedynie „leczy objawy”, podczas gdy metody alternatywne mają rzekomo usuwać prawdziwe przyczyny chorób.

Struktura analizowanych narracji pokazuje jednak, że ruchy antyszczepionkowe nadal pozostają głównym filarem dezinformacji medycznej, odpowiadając za 54% analizowanego przekazu. Drugą kategorię stanowiły teorie żywieniowe i lifestyle’owe (23%), natomiast trzecią narracje środowiskowe (16%), obejmujące m.in. teorie dotyczące 5G, chemtrails, Wi-Fi czy fluoryzacji.

Szczególnie interesującym przykładem była debata dotycząca szczepień przeciw HPV. Raport pokazuje, że dyskusja szybko przestała dotyczyć kwestii medycznych i skuteczności profilaktyki nowotworowej. W wielu przekazach została przekształcona w konflikt światopoglądowy, w którym pojawiały się oskarżenia o „seksualizację dzieci”, ograniczanie praw rodziców czy prowadzenie eksperymentów na najmłodszych. Tym samym szczepienia przeciw HPV stały się symbolem szerszego sporu o relacje między państwem, nauką i rodziną.

Drugim istotnym obszarem są teorie żywieniowe i medycyna alternatywna. W tej kategorii promowane są rutynowe odrobaczanie organizmu, agresywna suplementacja, komercyjne wlewy witaminowe oraz stosowanie substancji takich jak DMSO, boraks czy amigdalina w leczeniu chorób przewlekłych i nowotworowych. Eksperci zwracają uwagę, że szczególne zagrożenie nie wynika jedynie z potencjalnej szkodliwości tych metod, lecz przede wszystkim z opóźniania lub porzucania skutecznego leczenia.

Raport pokazuje również, że dezinformacja medyczna rzadko funkcjonuje w izolacji. Narracje zdrowotne coraz częściej łączą się z teoriami spiskowymi dotyczącymi technologii, środowiska oraz kontroli społecznej. Tematy takie jak 5G czy chemtrails przedstawiane są jako dowody na istnienie ukrytych działań wymierzonych przeciwko społeczeństwu. W ten sposób zdrowie staje się punktem wyjścia do budowania szerszej nieufności wobec instytucji publicznych, ekspertów i świata nauki.

Istotną rolę w rozpowszechnianiu takich przekazów odgrywają media społecznościowe. Szczególną pozycję zajmuje YouTube, który odpowiadał za 54% analizowanych przekazów dotyczących dezinformacji medycznej w social media. Format wideo umożliwia budowanie poczucia bliskości i zaufania, a twórcy pseudomedycznych treści często występują w roli przewodników oferujących proste odpowiedzi na złożone problemy zdrowotne. Personalizacja przekazu oraz emocjonalne historie pacjentów stają się ważniejszym źródłem wiarygodności niż dane naukowe czy opinie ekspertów.

Nowym wyzwaniem pozostaje rozwój sztucznej inteligencji. Z jednej strony wspiera ona rozwój diagnostyki i nowoczesnej medycyny, z drugiej zaś znacząco ułatwia produkowanie dezinformacji. Coraz częściej wykorzystywane są deepfake’i, wygenerowane komputerowo wizerunki lekarzy oraz fałszywe reklamy preparatów mających rzekomo leczyć poważne choroby. Jednocześnie manipulanci wykorzystują tzw. technikę autorytetu, posługując się wizerunkiem osób w białych kitlach, tytułami naukowymi czy pozornie profesjonalną terminologią. Dodatkowym problemem jest zjawisko „zombie papers”, czyli powoływania się na wycofane lub zdyskredytowane publikacje naukowe, które nadal krążą w internecie jako rzekome dowody potwierdzające fałszywe tezy.

Autorzy raportu podkreślają, że dezinformacja medyczna nie jest jedynie problemem komunikacyjnym. Przekłada się ona na rzeczywiste decyzje zdrowotne podejmowane przez ludzi w sytuacjach choroby, niepewności i silnych emocji. Dlatego przeciwdziałanie temu zjawisku wymaga współpracy lekarzy, naukowców, edukatorów, dziennikarzy, prawników, instytucji publicznych i platform cyfrowych.

Raport stanowi jednocześnie punkt wyjścia do dalszych działań systemowych. Powstające Obserwatorium Dezinformacji Medycznej ma monitorować nowe narracje pojawiające się w infosferze i analizować ich wpływ na decyzje zdrowotne Polaków. Planowana kampania edukacyjna „Zdrowiej wiedzieć” oraz publiczny portal poświęcony weryfikacji najpopularniejszych mitów zdrowotnych mają wspierać budowę odporności społecznej na manipulację. W świecie, w którym walka o uwagę odbiorcy staje się równie istotna jak walka z chorobami, skuteczna odpowiedź na dezinformację będzie jednym z kluczowych wyzwań współczesnego zdrowia publicznego.

Link do raportu w formie pdf


Zezwalamy na bezpłatny przedruk artykułów ze strony pod wyłącznym warunkiem podania źródła artykułu. Prosimy o podanie następującego źródła: Nauka i Zdrowie UMP – onauce.ump.edu.pl


Prezentowane treści mają charakter wyłącznie informacyjny oraz edukacyjny i nie powinny być interpretowane jako porady medyczne służące do diagnozowania lub leczenia.