Ponad 250 milionów złotych – tyle popłynęło od Polaków do dzieci walczących z nowotworami. W tym samym kraju pieniądze potrafią płynąć też w przeciwnym kierunku: od chorych i zdesperowanych ludzi do kieszeni tych, którzy sprzedają im złudzenia zamiast terapii. Jedna rzeczywistość opiera się na solidarności i zaufaniu do medycyny. Druga – na strachu, dezinformacji i cynizmie. Jedna pomaga, druga – żeruje.