Image Not Found

PORTAL POPULARNONAUKOWY
UNIWERSYTETU MEDYCZNEGO
IM. KAROLA MARCINKOWSKIEGO W POZNANIU

Image Not Found

Image

Słodki grzech? Dozwolony – ale z umiarem

Według przesądów, kto nie zjadł w Tłusty Czwartek pączka, tego czeka nieudany rok. Statystyczny Polak zjada jednak więcej niż dwa, więc o swój los nie powinien się obawiać. Rekordziści biorący udział w zawodach Cech Cukierników i Piekarzy w Poznaniu potrafią nie tylko zjeść ich dziesięć, ale jeszcze zrobić to w niecałe 5 minut. W przeszłości jeden z zawodników zjadł 36 pączków. Ale czemu w ogóle ma służyć to objadanie się? O tym traktuje nasz tekst – z przymrużeniem oka, ku słodkiej refleksji, nie ku wyrzutom sumienia.

Jak pisał w wierszu Władysław Broniewski:

Góra pączków, za tą górą
tłuste placki z konfiturą,
za plackami misa chrustu,
bo to dzisiaj są zapusty.

Przez dzień cały się zajada,
a wieczorem maskarada:
Janek włożył ojca spodnie,
choć mu bardzo niewygodnie,
Zosia – suknię babci Marty
i kapelusz jej podarty,
Franek sadzy wziął z komina,
bo udawać chce Murzyna.

W Tłusty Czwartek się swawoli,
później czasem brzuszek boli.

Tłusty Czwartek w tradycji chrześcijańskiej rozpoczyna ostatni tydzień karnawału i zwiastuje rychłe nadejście Wielkiego Postu. Swoją genezą sięga jednak czasów pogańskich, kiedy to hucznie świętowano odejście zimy. Nieodłącznie kojarzy się z jedzeniem tłustych potraw. Dla niektórych zdumiewające jest, że w przeszłości pączki nadziewano słoniną, boczkiem czy mięsem. Zwyczaj jedzenia ich na słodko sięga natomiast XVI wieku. W wybranych pączkach chowano migdały lub orzechy, a temu z biesiadników, któremu dane było na takiego natrafić, wróżono życie w szczęściu.

Przeciętny pączek ma ok. 250–300 kilokalorii i 10–12 g tłuszczu, jest doskonałym źródłem cukrów prostych. Ma wysoki indeks glikemiczny, czyli powoduje gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi i równie szybki jej spadek na skutek wyrzutu insuliny. Jedzeniem pączków raczej nie zaspokoimy głodu, dlatego niektórzy potrafią objadać się nimi przez cały dzień.

Przy okazji Tłustego Czwartku lubimy prześcigać się informacjami, co musielibyśmy zrobić, żeby spalić kalorie przyjęte z pojedynczego pączka. Szokuje nas na przykład, że musielibyśmy biec nieprzerwanie przez ok. 40 minut albo kochać się przez aż dwie godziny. Ta druga propozycja może wydawać się kusząca, ale tylko pozornie. Przeciętny stosunek płciowy Polaków nie przekracza bowiem 15 minut. To co prawda nie musi być powodem do wstydu, bo długi czas współżycia może mieć negatywny wpływ na jakość nasienia. Po prostu trudno w ten sposób spalić tego nieszczęsnego pączka…

Jak więc poradzić sobie z tym słodkim problemem? Podstawą jest zdrowy rozsądek. Jeśli na co dzień nie objadamy się słodkościami, to nawet jednorazowy wyskok nie zniszczy naszego zdrowia. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zwyczaje Tłustego Czwartku wpisują się w naszą codzienność. A to wcale nie jest kwestia marginalna. Według najnowszych szacunków na otłuszczenie organizmu, czyli nadmierne odkładanie się tkanki tłuszczowej (czemu niekoniecznie zawsze musi towarzyszyć otyłość), cierpi ponad 75 proc. ludzkości.

„Losy narodów zależą od sposobów ich odżywiania” — Jean Anthelme Brillat-Savarin.


Zezwalamy na bezpłatny przedruk artykułów ze strony pod wyłącznym warunkiem podania źródła artykułu. Prosimy o podanie następującego źródła: Nauka i Zdrowie UMP – onauce.ump.edu.pl


Prezentowane treści mają charakter wyłącznie informacyjny oraz edukacyjny i nie powinny być interpretowane jako porady medyczne służące do diagnozowania lub leczenia.

Słodki grzech? Dozwolony - ale z umiarem - Nauka i Zdrowie