W ciągu ostatnich kilkunastu lat smartfony stały się integralnym elementem codzienności – także dziecięcej. To narzędzia nie tylko do komunikacji, lecz przede wszystkim platformy umożliwiające kontakt ze światem cyfrowym: mediami społecznościowymi, rozrywką, informacjami i treściami generowanymi przez sztuczną inteligencję. Tempo, w jakim technologia wrosła w życie młodych ludzi, wyprzedziło rozwój wiedzy na temat jej długofalowych skutków. Dopiero niedawno badacze zaczęli systematycznie analizować, jak wczesna ekspozycja na smartfony wpływa na psychikę dzieci i młodzieży.
Dostępne dane, również z Polski, pokazują jednoznacznie: większość dzieci w wieku szkolnym korzysta codziennie ze smartfonów, traktując je jako główne źródło kontaktu z internetem. To jednak nie tylko wygoda i rozrywka, ale również potencjalne zagrożenia. Problemy ze snem, rozregulowana koncentracja, zwiększona drażliwość – to objawy najczęściej łączone z przebodźcowaniem i izolacją społeczną, będącymi skutkami intensywnego korzystania z tych urządzeń. Dodatkowo, wysokie zaangażowanie w media społecznościowe wiąże się często z obniżoną samooceną, trudnościami emocjonalnymi czy objawami lękowymi.
Dane z Global Mind Project
Jedną z najobszerniejszych analiz w tym zakresie przeprowadzono w ramach Global Mind Project – międzynarodowego badania monitorującego stan zdrowia psychicznego na świecie. W opublikowanej właśnie na łamach Journal of Human Development and Capabilities pracy, opartej na danych od 100 tys. osób w wieku 18–24 lat, wykazano silny związek między wiekiem, w którym uczestnicy otrzymali pierwszy smartfon, a ich późniejszym samopoczuciem psychicznym.
Osoby, które zaczęły korzystać ze smartfona przed 13. rokiem życia, znacznie częściej doświadczały takich problemów, jak myśli samobójcze, trudności w regulacji emocji, agresywność czy niskie poczucie własnej wartości. Co ważne, zależność ta była widoczna niezależnie od kraju pochodzenia, płci czy kontekstu kulturowego. Na przykład osoby, które otrzymały smartfon w wieku 5 lat, osiągały średnio zaledwie 1 punkt w skali dobrostanu psychicznego, podczas gdy ci, którzy poczekali do 13. roku życia – około 30 punktów.
Kluczowe czynniki ryzyka
Autorzy badania wyodrębnili cztery główne mechanizmy, które mogą tłumaczyć negatywny wpływ wczesnej ekspozycji na smartfony:
- Wczesny dostęp do mediów społecznościowych (40%)
- Zaburzenia snu (12%)
- Złe relacje rodzinne (13%)
- Kontakt z cyberprzemocą (10%)
Choć badanie nie dowodzi bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego, siła i spójność obserwowanych korelacji sugerują, że wpływ ten jest znaczący – i potencjalnie groźny.
Propozycje zmian i rola rodziców
W związku z uzyskanymi wynikami, autorzy analizy sugerują konkretne działania: zakaz używania smartfonów przez dzieci poniżej 13. roku życia, wprowadzenie obowiązkowej edukacji cyfrowej i zdrowotnej w szkołach oraz skuteczniejsze egzekwowanie limitów wiekowych na platformach internetowych. Tego rodzaju propozycje – choć kontrowersyjne i trudne do natychmiastowego wdrożenia – znajdują uzasadnienie w danych.
Z drugiej strony, wielu rodziców już dziś stoi przed wyzwaniem – dziecko ma smartfona lub za chwilę go otrzyma. W takiej sytuacji eksperci zalecają korzystanie z narzędzi kontroli rodzicielskiej, które pozwalają na ograniczenie czasu spędzanego przed ekranem, blokowanie nieodpowiednich treści i planowanie przerw w korzystaniu z urządzenia. Jednak techniczne zabezpieczenia to tylko część rozwiązania.
Podsumowanie
Zdaniem badaczy i praktyków, kluczowym czynnikiem chroniącym dzieci przed negatywnym wpływem technologii są silne więzi z dorosłymi. Obecność, rozmowa, wspólne rytuały – jak posiłki czy codzienne rozmowy – to elementy, które przeciwdziałają alienacji i budują odporność emocjonalną. Smartfon sam w sobie nie jest przyczyną problemów – często staje się ucieczką w przypadku ich wcześniejszego występowania, np. braku uwagi ze strony opiekunów.
Badania coraz wyraźniej wskazują, że wiek pierwszego kontaktu ze smartfonem ma znaczenie dla psychicznego dobrostanu w późniejszych latach życia. Wczesne użytkowanie – szczególnie bez ograniczeń – może wiązać się z długofalowymi konsekwencjami emocjonalnymi i społecznymi. Choć technologia jest obecna w życiu współczesnych dzieci i nie sposób jej całkowicie wyeliminować, warto dążyć do tego, by korzystanie z niej było świadome, kontrolowane i równoważone relacjami w świecie rzeczywistym.
Najlepszym filtrem treści cyfrowych pozostaje – niezmiennie – zaangażowany dorosły.
Opracowanie: prof. Piotr Rzymski, Zakład Medycyny Środowiskowej UMP
Zezwalamy na bezpłatny przedruk artykułów ze strony pod wyłącznym warunkiem podania źródła artykułu. Prosimy o podanie następującego źródła: Nauka i Zdrowie – onauce.ump.edu.pl
Prezentowane treści mają charakter wyłącznie informacyjny oraz edukacyjny i nie powinny być interpretowane jako porady medyczne służące do diagnozowania lub leczenia.